|
Blog > Komentarze do wpisu
Zaległe prezenty...Uszyłam jesienią prezent imieninowy dla Jadwigi. Był on nieprzyzwoicie spóźniony i wylądował w szafie.. To ten, pamiętacie?
No i udało się go w końcu dostarczyć do adresatki! Nastały ferie zimowe i spakowałam rodzinkę w auto i wyruszyliśmy w gościnę! Było niezmiernie miło. Oczywiście zaskoczenie imieninowe również było! Ale przecież nikt nam nie zabroni świętowania imienin przez cały rok?! Prezent się spodobał! :-) Było wtedy okrutnie zimno, mróz dochodził do minus piętnastu w dzień... Ale krótki spacer odbyliśmy!
I jeszcze niespodzianka. Pod koniec zimy taki drapieżnik nas odwiedził! Mam nadzieję, że odleciał stąd głodny...
Zdjęcie niewyraźne, bo robiłam przez firankę... A i tak jest to jedyne zdjęcie! Zaraz ten ptak odleciał.
niedziela, 13 marca 2011, rysanka
Komentarze
gazynia
2011/03/13 23:01:04
cudeńko uszyłaś!!! Zachwycające!!!
2011/03/15 05:51:20
Rysanko, czy to jastrząb? U nas ostatnio krążył budząc popłoch wśród kurek sąsiedzkich, na szczęście żadnej nie złapał. Pozdrawiam
2011/03/15 08:03:05
Hi, hi! No właśnie sama nie wiem? Nie dość, ze nie zdążyłam się mu przyjrzeć, zdjęcie niewyraźne to jeszcze zupełnie nie znam się na tych drapieżnikach!
2011/03/15 08:37:25
Prezent pikny! Warto na taki poczekać ;)
A taki gościu u nas też krąży czasem... Ostatnio nawet bez krępacji na murku od ogrodzenia siedział... |
![]() |