robótki ręczne... czy też hobby... czy sposób na życie... czy też ot, tak sobie... kontakt: coto.patchwork@gmail.com
sobota, 04 sierpnia 2012

Leci!!!!

UCIEKA!!!!

Biegnie!

 

Stanowczo za szybko...

 

Kocięta udało nam się odchować. Znalazły wspaniałe domy i najlepsze Rodziny pod słońcem! 

Uff... To wielkie szczęście. 

W tym roku mieliśmy tylko jedną sierotkę. Ale była już tak chora, że niestety nie przeżyła ani jednego dnia u nas... 

A pozytywną wieścią jest to, że na szczęście co raz więcej jest Dobrych Człowieków, którzy też zaczynają odchowywać takie małe sierotki! Bardzo się z tego cieszę, chociaż to nie moja zasługa - ale jest mi tak miło z tego powodu... 

 Tak wyglądały "podrośnięte" maluszki w zeszłym roku!

 

 

Prawda, że słodkie?!

Bardzo żałuję, że nie mam większego domu i maluchy nie mogły zostać z nami... Chociaż obiecywałam sobie, że w tym roku zostawię sobie maluszka... Ale nie udało się...

 

Tu fotki z tegorocznych krótkich wakacji. Tym razem kaczuszki!  ;-) 

 

 

piątek, 24 czerwca 2011

Trafił do naszego domu 31 maja... 

Malusi, głodniusi i ślepy.... 

Miał wtedy aż 3 dni! 

Znaleziony na osiedlu... Pani, która go znalazła czekała prawie cały dzień aż pojawi się jego mamusia....

 

 

 

17 czerwca dołączyło rodzeństwo... Miały jeden dzień! 

Na zdjęciach mają już 6 dni. 

"ktoś" przyniósł je do ... uśpienia ... 

Ten brak odpowiedzialności człowieka czasem budzi we mnie nawet chyba i agresję! Jak można!!! Skoro kotka już się okociła, to niech ten "ktoś" da szansę i kociakom! Ludzie myślą, że jak kotek ślepy - to nie widzi swego oprawcy!!!

 

 

 

Maluchy jak na razie jedzą, śpią i słodko rosną!!! Oby tylko tak dalej!!!!!!!

 

 

 

 

Wybaczcie mi zatem moją sporą absencję na blogach... Mam ręce pełne roboty. A raczej: PEŁNE KOCIĄT!  

Do zobaczenia kiedyś!!! 

I życzcie nam dużo zdrowia, żebyśmy zdrowo rośli! 

18:57, rysanka
Link Komentarze (10) »
środa, 20 kwietnia 2011

Bardzo mało ostatnio robię. A jeśli już nawet - to bardzo wolno...

Jakoś ciągle jeszcze nie mogę się obudzić ze snu zimowego!

Na razie zrobiłam tylko trzy serwetki świąteczne.


Ponad miesiąc szyłam córce spódniczkę. Więcej właściwie prułam niż szyłam. Oczywiście!

Materiał taki "gnieciuch" to i nawet do zdjęcia nie dało się go ładnie wyprasować...


I kwiatek z ogrodu. 






Zdrowych i spokojnych świąt!

A tym, którzy nie obchodzą: miło spędzonego czasu!


Do zobaczenia wkrótce!

sobota, 16 kwietnia 2011

To jest to, co stawia mnie na nogi!

I zdjęcia z dzisiejszego spaceru, które mówią wszystko za siebie!

Miłego spacerku życzę!

 



 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 13 marca 2011

Uszyłam jesienią prezent imieninowy dla Jadwigi. Był on nieprzyzwoicie spóźniony i wylądował w szafie..

To ten, pamiętacie?


No i udało się go w końcu dostarczyć do adresatki!

Nastały ferie zimowe i spakowałam rodzinkę w auto i wyruszyliśmy w gościnę! Było niezmiernie miło. Oczywiście zaskoczenie imieninowe również było! Ale przecież nikt nam nie zabroni świętowania imienin przez cały rok?!

Prezent się spodobał! :-)

Było wtedy okrutnie zimno, mróz dochodził do minus piętnastu w dzień...

Ale krótki spacer odbyliśmy!


I jeszcze niespodzianka. Pod koniec zimy taki drapieżnik nas odwiedził! Mam nadzieję, że odleciał stąd głodny...


Zdjęcie niewyraźne, bo robiłam przez firankę... A i tak jest to jedyne zdjęcie!  Zaraz ten ptak odleciał.

 

niedziela, 16 stycznia 2011

Od dzisiaj są zapisy u Helenki!

Do wygrania wspaniałe nagrody i można wybrać sobie jedną z trzech!!!

Sama nie wiem, bo podoba mi się i torebka i poducha....

 


czwartek, 13 stycznia 2011

Odważyłam się w końcu. Nie umiem robić czapek. I bardzo mi to doskwiera.  Bo nigdy nie udaje mi się ładnie zaokrąglić, wyprofilować, uformować czapki...  A na cóż ładne włóczki i ciekawe wzorki jak czapka później za mała albo za duża. Za głęboka lub za płytka. Albo za plaskata....

To jest pierwsza skończona:


A na drutach mam jeszcze dwie. Mam nadzieję, że jakoś nabiorę wprawy  i nareszcie będę mogła sobie robić fajowskie czapy! Uwielbiam nosić czapki....

środa, 12 stycznia 2011

Serdecznie zapraszam moich przyjaciół z bloga o zagłosowanie na mojego bolga.

Trwa VI Edycja Konkursu dla wszystkich polskojęzycznych blogów. Trwa etap głosowania sms.

Potrwa do 20.01.2011 do godziny 12:00.

Cały dochód z SMS-ów zostanie przekazany na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych. Koszt esa tylko 1,23 zł!

Mój mały świat robótek - Jeśli chcesz oddać na niego głos, wyślij SMS o treści H00514 na numer 7122.

Obrazek

Zapraszam!



 

sobota, 01 stycznia 2011

Kupiłam sobie w prezencie świątecznym wspaniały karmnik! Prawdziwa ptasia restauracja.

Zawitał do mnie dzięcioł! Bardzo mu się spodobało moje Drzewo Pełne Niespodzianek! Musiał spróbować wszystkiego: jabłka, orzechów, kuli smalcowej a nawet samej słoninki!

I przyleciał do mnie najprawdziwszy trznadel! To ten na pierwszym planie, z ziarenkiem w dzióbku. Ma takie bardziej żółte upierzenie.

A któż to taki pokazuje nam kuperek???

Oj, już troszkę widać, troszkę...

I jest sam właściciel ogonka! Patrzcie go, taki nieśmiały, grzeczniutki - a nam tu swój zadek wypinał!


Zdjęcia ze spaceru - obca sarenka:

I mój piesio:


Chciałam Wam wszystkim życzyć na ten Nowy Rok samych sukcesów, nieograniczonych możliwości twórczych i samych radosnych dni!

Szerokich horyzontów!

piątek, 31 grudnia 2010

Z okazji świąt narobiłam skarpetek. To takie miłe zajęcie w fotelu, przy świątecznym cieście i przed telewizorem z filmami familijnymi! I oczywiście z kotem na kolanach!

To dla córki:

(Reprezentowane na nogach syna, który czuł się strasznie upokorzony przymierzaniem "dziewczyńskich" skarpetek i z nerwów nogi mu chodziły jak w tańcu...)


I dla mnie, zrobione częściowo z resztek włóczki (tutaj już na moich grubaskach...):

piątek, 03 grudnia 2010

Zasypało! Niewiarygodne! Żeby tak wcześnie zima do nas przyszła.

Na szczęście ptaki były już dokarmiane od jakiegoś czasu i nie było problemu z frekwencją na stołówce.



A tak rano wyglądało nasze okno. Jak z bajki. Szkoda, że zaraz muszę lecieć do pracy... W takie dni mogłabym siedzieć w domu i podziwiać przyrodę z ciepłego kąta .... ech ....

piątek, 19 listopada 2010

Serdecznie zapraszam na drugiego mojego bloga. Jest nowy i będzie troszkę bardziej oficjalny...

Spróbuję prowadzić na razie dwa blogi. Jak dwie sroczki za ogon. Może uda mi się?

Blog nazywa się cOto.patchwork

http://cotopatchwork.blogspot.com/

Serdecznie zapraszam!!!

 

niedziela, 14 listopada 2010

I kolejny raz utknęłam z robotą. Za dużo robótek porozpoczynałam i nic nie mogę skończyć...

Kilka dni urlopu nie poprawiło sytuacji.

Dlatego dzisiejszy odcinek będzie o prosiaczkach! Tak wyglądają podopieczni mojego syna w czasie zabaw, harców i igraszek.





To jest jedyne zdjęcie, na którym udało mi się przyłapać wszystkie cztery stworzenia!

 

 

wtorek, 02 listopada 2010

Z moherku. W kolorze cappuccino...

Zrobiony z motka dziesięciodekowego, na drutach nr 5. Ścieg wybrałam taki, żeby z obu stron jakoś "wyglądał".  Dlatego jest mało ażurków i innych dodatków...

Ma rozmiar  30 na 200 centymetrów.

Tak wygląda lewa strona:

A tu kotek pomaga mi zaprezentować pracę:

niedziela, 31 października 2010

Dziękuję koleżankom forumkom i blogowiczkom za przypomnienie mi! Dzisiaj dopiero się zgłosiłam... Nawet nie wiedziałam, że to moje  słońce to przecież "gwiazda" ... No, a jakby inaczej było w astronomii! Ech... człowiek się czasem tak zasugeruje, a raczej NIE-zasugeruje!


Tutaj jest cała zabawa!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Zegar

Robin's Patchwork