robótki ręczne... czy też hobby... czy sposób na życie... czy też ot, tak sobie... kontakt: coto.patchwork@gmail.com
sobota, 13 marca 2010

Tym razem dla córki.  W jej ukochanym ostatnio brązie. I również z kotkami... Bo przecież nie da się inaczej!




I tutaj malutki drobiażdżek...  Ukryta kieszoneczka!



I dla chrześnicy w wieku przedszkolnym uszyłam pierwszą w życiu spódnicę z koła. Ściśle według wskazań autorki książki "Kulisy kroju..." . Wszystko wyliczone, rozrysowane! Musiałam tylko zrobić na gumeczce, bo dziewczynka jest chudziutka...  A! Spódniczka ma być na tańce w przedszkolu! Dlatego taka bardzo strojna...

Tutaj podpis - żeby przedszkolaczka wiedziała, że to jej.

Dzięki maszynie uszyłam ładną dziureczkę na wpuszczenie gumki.



Przydało by się zdjęcie na modelce.... Muszę jak najszybciej odwiedzić rodzinkę!

środa, 10 marca 2010

Na prezent dla panienki, która uwielbia czytać i ...kocha koty! Co zresztą widać...

Zakładka wyszła mi troszkę duża. To ze względu na te okienka z kotkami. Ale za to pewnie się nie zgubi w książce tak łatwo.

 

 

 

 

 

 

To moja pierwsza taka zakładka. Mam nadzieję, że się spodoba.

Mi się bardzo spodobało szycie takich! Już córcia zamówiła dla siebie taką....

wtorek, 09 marca 2010

Powitalno-urodzinowe!

Powitalno - bo autorka dopiero postanowiła pisać bloga!

A urodzinowe - no cóż.... Urodzinki tejże autorki!

A autorką jest Glinka-Alinka!

 

Uszyłam dwie bliźniacze poduchy.

Ze szmatek oczywiście Robinkowych.... Już je podarowałam, tylko nie wiem, czy się spodobały? Mam cichą nadzieję, że jednak tak...

 

 

 

 

 


niedziela, 07 marca 2010

Kolejny koci plecaczek. Uszyty z ekozamszu. Z kocią aplikacją.

Na ludziu:


I bez ludzia:


Nie umiałam ładnie wykończyć w środku... Ani tu robić podszewkę, ani zostawić środkowe frędzle... Zakryłam zatem wewnętrzne szwy tasiemką.


I jeszcze z ostatniej chwili!

Kolejne, nowe zastosowanie śniadaniowych podkładek:

Specjalnie dla Patchworld!

Instrukcja obsługi szablonów do pikowania! ;-)

Te szablony wyglądają tak:



Na prawej stronie patchworku odrysowałam sobie kształt szablonu zwykłym szkolnym ołówkiem, tylko tyle, że miękkim, 6 B.  Zaletą tych szablonów jest to, że wzorek można sobie dowolnie odrysowywać. To znaczy każdy raport można potem obracać, przesuwać, odwracać - tak, żeby nam pasowało. Miękki ołówek ładnie się sprał po zakończeniu prac.

Tutaj jest jeszcze instrukcja obsługi, jak należy szyć taki wzorek:

I przyznam się szczerze, że te liście łatwiej mi się szyło... Pewnie dlatego, że mniej tutaj zakrętasków i drobnych szczególików....

I tak wygląda po pracy:


sobota, 06 marca 2010

Otrzymałam nowe wyróżnienie od Patchworld


SERDECZNIE DZIĘKUJĘ


I na prośbę Ewy wstawiam jeszcze zdjęcie plecaczka na ludziu! ;-)

 

czwartek, 04 marca 2010

Ma być teraz na stole!

W mojej rodzinie furorę zrobiły podkładki jesienne z dyniami. Przyznam się szczerze, że całą jesień i zimę były używane na okrągło! Przyszedł więc czas na wiosenne!


Uszyte z Robinkowych szmatek. Z wykorzystaniem Robinkowych szablonów do pikowania. Każda zresztą ma inne pikowanko! Musiałam się trochę pobawić....


Uszyłam też plecaczek na wiosenne wędrówki.


Oraz serduszko na spóźnione Walentynki dla Migotki:


 


poniedziałek, 22 lutego 2010

Od blogowych koleżanek!

Bardzo serdecznie dziękuję Sabince oraz Patchworld.  Zajrzyjcie tam - dziewczyny mają wspaniałe pomysły i cudne prace!


Dziękuję bardzo.

Nie wiem też komu darować te wyróżnienia -  każda  z nas i każdy z nas ma tyle artyzmu w sobie, tyle pokładów życzliwości i tyyyyyyle talentów - TO NIECH SIĘ PAŃSTWO CZĘSTUJĄ! Bardzo serdecznie zapraszam.

wtorek, 16 lutego 2010

... odśnieżyć trochę bloga!

Proszę, oto pomocnik, który się zaoferował troszkę pomóc przy tej ciężkiej robocie.


Czas szybko leci. Pracy w pracy wiele. Poza pracą jakoś to idzie. A blog leży...

Żeby już tak nie biadolić, to pochwalę się zimowymi gośćmi!

Oczywiście niezastąpione wróbelki! Robią dużo wrzawy, zamieszania, hałasu. Ale cóż to za piękny widok takiej chmary maluszków!


Zaraz za nimi przylatują dzwońce. Trochę się czasami kłócą i biją o jedzonko:



Była też sroka. Tylko raz:


Sikoreczki:



Wdzięczny ptaszek, rudzik, odwiedzał ptasią stołówkę z zakłopotaniem, niepewnością, nieśmiałością.



A tutaj troszkę obrażony, że mu ktoś obcy przeszkadza w jedzeniu (tym obcym jest dzwoniec):


Kwiczoł. Wynalazł w ogródku przemarźnięte jabłuszko pigwowca. Troszkę się musiał pokłócić  z sikorką o to przepyszne danie:


W ten właśnie sposób podpowiedział mi, czego brakuje w ptasiej stołówce. Szybko się poprawiłam i od tamtej pory codziennie dokładam świeże jabłko. Zjadają je również sikorki i kosy! Widocznie brakuje im owoców i witamin... A kwiczoły przylatują już regularnie!

Czasem przylecą też jery:




O! I grubodzioby!!! Z wizyty tych ptaszków ucieszyłam się najbardziej! Przyznam się szczerze, że do tej pory nie znałam tych ptaszków. Nie wiedziałam nawet, że są takie piękne ptaki u nas. Z wyglądu przypomina mi trochę ... papugę!





 

piątek, 01 stycznia 2010

Najserdeczniejsze życzenia w Nowym Roku! Zdrowia przede wszystkim!  Szczęścia, miłości i spełnienia wszystkich marzeń!!!!

I dziękuję Wam za te wspaniałe życzenia!!!!


Sylwestrowy dzień spędziłam.... a jakże.... przy maszynie!!!!!

Wieczorkiem szliśmy na taką niezobowiązującą kolacyjkę do dawnych znajomych i uszyłam dla ich córeczki podusię! Pani domu w pierwszej chwili myślała, że to kupna podusia. A to dlatego, że wszyłam papierową metkę.... Czyżbym za równo uszyła??????  Hi, hi, hi!  Na pewno jest to niemożliwe! Ale zdziwiłam się, że tak ciężko było  jej odróżnić pracę chałupniczą od fabrycznej.... Pocieszam się, że to jedynie z niewiedzy - nigdy nie widziała mnie szyjącej patchworki!



Jeszcze raz życzę wszystkim SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!!!

wtorek, 29 grudnia 2009

Bardzo dziękuję za wszystkie życzenia świąteczne i noworoczne!

Jak to zwykle w życiu bywa, przed samymi świętami siedziałam w kuchni, w sklepie lub przy maszynie!

A oto moje zaległe pracki. Głównie to prezenty świąteczne....

Podkładko-serwetka:

 

Poducha na wymiankę, również świąteczna:

 

Poducha podarowana (podobna ma już moja córcia):

I razem z tą poduchą był wysłany taki ptaszorek:

Niestety został skradziony z listu... Gdyby ktokolwiek widział, ktokolwiek wiedział... Wszystkie informacje o losach tego rudzika mile widziane!

Koszyczek świąteczny. Może być na pieczywko, albo orzechy, mandarynki itp.

Takie bieżniki uszyłam dwa. Jeden był podarowany a drugi został dla mnie:

 

I taki komplecik dla mnie:

 

Ta choinka była haftowana rok temu na zabawę blogową. Dopiero teraz doczekała się naprawdę godnej oprawy! A to chyba tylko dzięki tym ślicznym szmatkom z Robinkowa....

 

I jeszcze mój ukochany pomocnik w szyciu! A raczej... pruciu....


 

 

niedziela, 20 grudnia 2009

Jest do wygrania cudna rękawica kuchenna oraz śliczniutkie rameczki na zdjęcia.

http://pogodzinach7.blox.pl/2009/12/Swiateczne-CANDY.html


 

niedziela, 13 grudnia 2009

Tym razem w Szmatce  Łatce i jej wspaniałym nowym sklepiku!




Cudne tkaninki do wygrania! I baaaaardzo apetyczne!

 

wtorek, 24 listopada 2009

Kotki oprawione w róż!

Nie jest to mój ukochany kolor, ale kociętom naprawdę jest w nim do twarzy! :-)

Ta podusia jest już darowana mojej córci. Cieszy się ogromnie....




Podusia ta doczekała się również oprawy poetyckiej! Przemiła dziewczyna, o nicku EFKADOM napisała śliczny wierszyk:

Tkaniny od Robina dostarczono w paczce 
cieszy się mamusia, dziecię w rączki klaszcze 
Są kotki, kwiatuszki różów cała gama 
podusię uszyje dla córeczki mama 

Najpierw pokroiła w małe kawałeczki 
potem pozszywała całość poduszeczki 
wieczorem w łóżeczku śpi mała dziewuszka 
a koty z poduszki mruczą jej do uszka

 

Dziękuję bardzo za ten śliczny wierszyk!

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Zegar

Robin's Patchwork