robótki ręczne... czy też hobby... czy sposób na życie... czy też ot, tak sobie... kontakt: coto.patchwork@gmail.com
sobota, 04 sierpnia 2012

Leci!!!!

UCIEKA!!!!

Biegnie!

 

Stanowczo za szybko...

 

Kocięta udało nam się odchować. Znalazły wspaniałe domy i najlepsze Rodziny pod słońcem! 

Uff... To wielkie szczęście. 

W tym roku mieliśmy tylko jedną sierotkę. Ale była już tak chora, że niestety nie przeżyła ani jednego dnia u nas... 

A pozytywną wieścią jest to, że na szczęście co raz więcej jest Dobrych Człowieków, którzy też zaczynają odchowywać takie małe sierotki! Bardzo się z tego cieszę, chociaż to nie moja zasługa - ale jest mi tak miło z tego powodu... 

 Tak wyglądały "podrośnięte" maluszki w zeszłym roku!

 

 

Prawda, że słodkie?!

Bardzo żałuję, że nie mam większego domu i maluchy nie mogły zostać z nami... Chociaż obiecywałam sobie, że w tym roku zostawię sobie maluszka... Ale nie udało się...

 

Tu fotki z tegorocznych krótkich wakacji. Tym razem kaczuszki!  ;-) 

 

 

Zegar

Robin's Patchwork